"Czy to nie smutne, że większość ludzi musi zachorować, by zdać sobie sprawę z cudowności życia? "


Jostein Gaarder
Każdy człowiek rozpoczynający jakąkolwiek formę terapii powinien zadać sobie w głębi serca pytanie: Czy ja pragnę prawdziwego, trwałego wyzdrowienia czy też chodzi mi o chwilowe usunięcie dyskomfortu lub cierpienia spowodowanego bólem? W tym kontekście niezmiernie ważne jest aby wiedzieć, że ból jest niczym innym jak informacją i w takim rozumieniu nie powinien być li tylko tłumiony czy usuwany, ale musi stać się źródłem refleksji człowieka nad prawdziwą jego przyczyną. Jako że człowiek jest jednością składającą się z trzech integralnych elementów tj. ciała, umysłu i ducha, to choroba jest brakiem równowagi w funkcjonowaniu człowieka na tych trzech płaszczyznach wzajemnie na siebie wpływających. Nie może zatem w dłuższej perspektywie zdrowym być ten, kto dba o swoje zdrowie fizyczne, regularnie ćwiczy, prawidłowo się odżywia ale zarazem jest porywczy, nie szanuje swoich najbliższych albo innych ludzi.
Podobnie nie będzie zdrowy człowiek, który pragnie dobra innych ludzi i aktywnie działa w tej sferze a jednocześnie nie potrafi panować nad swym apetytem, nie umie wypoczywać lub folguje zachciankom swoich zmysłów. Również brak przebaczenia, pycha, chciwość, zazdrość, nienawiść czy złość uniemożliwiają istnienie równowagi w tak złożonym systemie jakim jest człowiek. Dlatego niezbędne jest wzięcie odpowiedzialności za swoje zdrowie i życie przez samego pacjenta .Kto zatem podejmuje się jakiejkolwiek formy terapii, winien to czynić ze świadomością koniecznej współpracy z terapeutą.
Cud prawdziwego wyzdrowienia możliwy jest wtedy i tylko wtedy, gdy także albo przede wszystkim sam pacjent, a nie tylko terapeuta wkłada wysiłek w proces docierania do przyczyn choroby i jej leczenia. A do tego potrzebna jest zmiana stylu życia, odżywiania i myślenia.